Trudy sezonu widać po frekwencji. Dziś do rywalizacji wystawiliśmy sześciu zawodników. Powiedzieć, że margines błędu był znikomy, to jakby nic nie powiedzieć. Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej po szybkiej kontuzji Ryby – zdrowia! Było ciężko, ale daliśmy radę. O ile pierwsza kwarta była wyrównana, to w drugiej odskoczyliśmy rywalom na kilkanaście oczek. W tej części …










