W niedzielę zmierzyliśmy się z drużyną Profil Piła. Niestety, ostatecznie musieliśmy uznać wyższość rywali, przegrywając 62 do 71.
Spotkanie zaczęło się dla nas bardzo nerwowo. Już w pierwszej kwarcie jako zespół popełniliśmy aż 10 przewinień. Dwóch graczy z pierwszej piątki dość wcześnie złapało po trzy faule, przez co szybko musieli usiąść na ławce. To wymusiło rotację i pogłębiło chaos w ataku. Szkoda tym bardziej, że w pierwszych minutach to właśnie po naszej stronie było więcej konkretu w ofensywie. Ostatecznie do przerwy udało nam się utrzymać minimalne prowadzenie 37 do 35.
Kluczowym elementem, który przeważył szalę zwycięstwa na korzyść drużyny z Piły, była bezlitosna walka pod koszami. Profil zdominował zbiórki, co świetnie widać w statystykach z całego meczu. Zebrali w sumie 40 piłek, z czego aż 21 na naszej tablicy. To pozwoliło im ponawiać akcje i punktować nas w rzutach drugiej szans, co szczególnie obnażyło nasze braki w trzeciej, przegranej 9 do 25 kwarcie.
Mimo problemów w rotacji i przegranej deski, staraliśmy się walczyć do samego końca, o czym świadczy wygrana 16 do 11 czwarta kwarta. Na parkiecie daliśmy z siebie wszystko. Dużą skutecznością w ataku wykazał się Radek Marszałek, a zespół zanotował wspólnie 17 asyst i 6 bloków. Ostatecznie jednak, problemy z faulami na początku i przewaga rywali na tablicach przesądziły o wyniku.
Protokół meczowy: https://calk.plka.pl/mecze/199

Gratulacje dla Profilu Piła, a zwłaszcza dla Tomasza Pajczyka, który został wybrany zawodnikiem meczu i rzucił nam 33 punkty. Dzisiaj leciały faule techniczne po obu stronach, wykluczenia, krew – widowisko jak na arenie. No cóż półfinały, więc nie ma miękkiej gry. Z naszej strony obiecujemy wyciągnąć wnioski, poprawić zastawienie pod koszem i zagrać skuteczniej w kolejnym spotkaniu. Dzięki za dzisiaj i zapraszamy na rewanż 22.03
mecz okiem Alicji:
