Kolejny weekend i kolejne zwycięstwo – tym razem w hali w Człuchowie pokonaliśmy ekipę BSK Bytów 49:38, kontrolując wynik w każdej z czterech kwart (14:9, 12:4, 10:8, 13:17).

Od pierwszych minut graliśmy konsekwentnie, stopniowo budując przewagę. W każdej odsłonie dokładaliśmy kilka punktów do przewagi, nie pozwalając rywalom złapać dłuższych serii – to była taka cicha, ale bardzo skuteczna taktyka.

Najbardziej cieszy jednak coś innego: szeroka rotacja. Każdy, kto był wpisany w protokół, dostał swoje minuty na parkiecie i każdy zostawił po sobie pozytywny ślad – czy to punktami, zbiórkami, przechwytami, czy solidną obroną. Nieważne, kto akurat był na boisku, intensywność gry nie spadała.

Liderem ofensywy był dziś Miłosz Borkowski, który rozegrał kapitalne zawody. Zdobył 18 punktów, dokładając do tego 12 zbiórek oraz kilka bardzo ważnych przechwytów i asyst, które napędzały nasze kontry.

Mikołaj w pojedynku z 5 graczy 🙂

Ale to nie był one‑man show. Świetną zmianę dali zawodnicy z ławki: Rafał Podgórski dokładał trójki, Marcin Aleksiewicz mocno pracował w obronie i dorzucił punkty w czwartej kwarcie, a Michał Szczepański miał wejście smoka, notując przechwyty i trafienia. Do tego Dawid Posieczek zadebiutował w tym sezonie, zdobywając 10 punktów, a Przemek Kurcin tradycyjnie robił dobrą robotę na deskach. Tu skończę, bo reszta wynika z protokołu meczowego.

Protokół meczowy: LINK

Po tym spotkaniu wciąż jesteśmy niepokonani w tym sezonie i trzymamy się na samym szczycie tabeli, dokładamy kolejną cegiełkę do bardzo udanego startu rozgrywek. Seria zwycięstw cieszy, ale też przypomina, że każdy kolejny mecz będzie na nas dodatkowo mobilizował przeciwników.

Za tydzień czeka nas starcie z Kaliską Basket – zapowiada się naprawdę wymagające spotkanie, bo rywale mają sporo atletyzmu i nie odpuszczają żadnej piłki. Z naszej strony plan jest prosty: dalej grać szeroką rotacją, wykorzystać świeżość składu i utrzymać intensywność w obronie przez pełne 40 minut.

Na koniec ogromne podziękowania dla całej drużyny za podejście „next man up” i dla kibiców za wsparcie – to zawsze dodaje kilku punktów przewagi zanim jeszcze piłka pójdzie w górę

Mecz okiem Alicji:

Możesz również cieszyć się: